Budżet Obywatelski – Ogród deszczowy

Budżet Obywatelski – Ogród deszczowy

Jaki projekt złożyłam w 2023 roku?

Mój trzeci wniosek w, Budżecie Obywatelskim to w końcu pełny sukces. Wymyśliłyśmy to wspólnie z moją panią dyrektor ze szkoły, a potem, kiedy już udało się przejść przez wszystkie formalności, zachęciłyśmy całą społeczność do zaangażowania w promocję i… Mamy to! 😀

Przy mojej szkole jest ogromny teren zielony, który już w dużym stopniu jest zagospodarowany przez boiska, plac zabaw, łąkę kwietną, drzewa i mniejsze rośliny. Ale nadal mamy sporo miejsca do wykorzystania.

W tym roku (2024) powstanie tu ogród deszczowy. To główna część projektu.

Czym różni się ogród deszczowy od zwykłego ogrodu?

Ogród deszczowy może powstać w bardzo miniaturowym wydaniu, czasem tworzy się go w większej donicy przy rynnie, ale my idziemy w wersję ogrodu w gruncie. Istotą takiego ogrodu jest nasadzenie tzw. roślin hydrofitowych, czyli posiadających zdolność oczyszczania wody oraz dobrze znoszą okresy suszy i zalewania. Dlatego do ogrodów tego typu prowadzi się wodę opadową (najczęściej przyłączając rynnę), ponieważ rośliny poradzą sobie z jej nadmiarem, a do tego oczyszczą ją i wykorzystają ją dla własnych potrzeb.

Krótko mówiąc – woda, zamiast trafić od razu do rur kanalizacyjnych i studzienki, jest oczyszczana i zostaje w gruncie.

Druga rzecz to warstwy drenażowe, w których sadzi się rośliny. Przepuszczają wodę w optymalny sposób zatrzymując ją w najbliższym otoczeniu ogrodu i również pomagają w filtracji.

Ogród deszczowy to prosty sposób na oczyszczanie wody opadowej, bioróżnorodność oraz zmniejszenie ilości wód odprowadzanych bezpośrednio do kanalizacji. Ogrody zapobiegają obniżaniu poziomu wód gruntowych i lokalnym podtopieniom podczas gwałtownych opadów.

Ogród deszczowy i co dalej?

Kolejną częścią projektu jest mała architektura. Ogród będzie znajdował się na boisku szkolnym, więc będzie mógł być wykorzystywany także do zajęć edukacyjnych. W związku z tym, że nasze boisko jest otwarte dla lokalnej społeczności, chcemy przygotować miejsce do odpoczynku.

Ostatnia rzecz to budki dla jerzyków. Jeden jerzyk w ciągu doby znajda około 20 tys. komarów. Tu w zasadzie mogłabym zakończyć 😉 Ale odpowiadając na ewentualne wątpliwości, rozwinę ten punkt. Nie należy obawiać się zanieczyszczonej elewacji, ponieważ jerzyki większość życia spędzają w locie. Nie brudzą zatem ścian i parapetów tak jak gołębie czy jaskółki. Jerzyki nie zatykają także przewodów kominowych i rynien.

Moja szkoła będzie pierwszą placówką edukacyjną w Bytomiu, przy której powstanie ogród deszczowy. Traktujemy to zatem jako pilotaż i otwarcie drogi dla innych szkół i przedszkoli.

A jak to wygląda w innych miastach?

W Polsce to już się dzieje. Gdańsk ma 8 takich ogrodów przy szkołach, Kraków – 5, Poznań – 80, Łódź – 120!

W Poznaniu obliczono, że dzięki ogrodom nastąpi obniżenie opłaty deszczowej o ok. 5-10% w skali roku.

Złożony przeze mnie projekt ostatecznie wyceniono na 280 tys. (ja zakładałam, że nie przekroczy 100 tys.). Na ogrody deszczowe ze strefą wypoczynkową i domkami dla jerzyków zagłosowało 917 osób! Bardzo się cieszę i czekam na początek inwestycji oraz jej szybką realizację.

Zdjęcia pochodzą ze strony: https://sendzimir.org.pl/projekty/ogrody-deszczowe-na-slasku/nowe-ogrody-deszczowe-na-slasku-juz-sa/