Projekt – Mitologia grecka

Projekt – Mitologia grecka

Mitologia grecka musiała mieć wstęp o Grecji. Można by o niej opowiadać tygodniami, ale wstęp miał być krótki. Dlatego skupiliśmy się na położeniu Grecji na mapie Europy, fladze i smakach oliwek oraz sera feta. W wielkim skrócie poznaliśmy Akropol, Partenon i Agorę.

Zaczęliśmy poznawać boginie i bogów greckich. Czytałam „Moją pierwszą mitologię” Katarzyny Marciniak, dzieci słuchały i jednoczenie wykonywały kolejne ilustracje do swoich książeczek o mitologii. Ten etap był z nami obecny przez cały czas trwania projektu, czyli 1,5 miesiąca.

Jak to zwykle w każdym projekcie, pojawiały się tematy, które były nowe:

  1. Rozszerzenie mnożenia do 50 – uczniowie przepisali do zeszytów działania w nowym zakresie, a następnie na ich podstawie przygotowali fiszki. Na każdej fiszce z jednej strony było napisane działanie, a z drugiej – wynik. Podczas rozwiązywania kolejnych działań, dzieci pracowały w indywidualnym tempie, wspierając się swoimi fiszkami.
  2. Rozszerzenie znaków rzymskich.
  3. Przymiotniki – poznaliśmy pytania, podzieliliśmy podane przymiotniki według pytań, a następnie dzieci wymyśliły przymiotniki, które opisywały poznanych bogów i boginie.
  4. Zasada wymienności rz na r oraz pisowni rz po spółgłoskach – wykorzystaliśmy stronę z zeszytu ćwiczeń, ale podaliśmy także nasze przykłady.
  5. Zasada wymienności ż na g.

Uczniowie mieli także po kilka dni na samodzielne przeczytanie dwóch mitów, a następnie sprawdzili swoją pamięć i rozwiązali krótkie testy. Nie stosuję oceniania cyfrowego, ale informację zwrotną. I tym razem było podobnie – uczniowie sami zorientowali się, ile informacji zapamiętali podczas czytania mitów. Ostatnio żartujemy sobie, że codziennie robimy niezapowiedziane sprawdziany. Tłumaczę przy tym dzieciom, że sprawdzian może mieć bardzo różną formę, może być to wykreślanka, rozmowa czy rozwiązywanie karty pracy. Mogą pracować samodzielnie w ciszy, ale obserwuję ich także podczas dyskusji czy pracy w parach lub grupie. Dzieci korzystają ze zdobytej wiedzy i umiejętności, widzę ich zaangażowanie, stopień opanowania tematów i radzenie sobie z zadaniami. Powiedziałam, że możemy to nazywać sprawdzianem, kartkówką czy testem – nie ma to dla mnie znaczenia. Ale możemy też wymyślić wewnętrzną nazwę. Tymek zaproponował „samouczek” i tak od tego czasu nazywamy takie zadania.

Ciekawostką było spostrzeżenie Niny, która powiedziała, że to dobrze, iż nie zapowiadam takich sprawdzianów, bo RODZICE się nie stresują 😉

Rysowaliśmy domy charakterystyczne dla Grecji, a także zrobiliśmy wieloetapową pracę z masy papierowej. Do nadmuchanych balonów dokleiliśmy podstawki, a następnie oklejaliśmy je kawałkami gazety namoczonymi w masie zrobionej z mąki i wody. Dla niektórych dzieci takie „babranie się” jest przekraczające granice komfortu, ale wszystkim udało się zrealizować zadanie. Przy pracy potrzebna była cierpliwość i wytrwałość. Masę papierową trzeba było nakładać równomiernie, zrobić kilka warstw i wygładzić powierzchnię.

Kiedy warstwy masy wyschły, dzieci ozdobiły je, malując w greckie wzory i/lub naklejając winogrona wycięte z ręczników papierowych.

Wazy były bardzo angażujące i przy okazji świetnie usprawniające motorykę małą. W międzyczasie zaproponowałam dzieciom, żeby na zakończenie projektu zorganizować przedstawienie o mitach. Wazy miały być częścią tego wydarzenia. Planowaliśmy bowiem zorganizowanie galerii prac, gdzie można by było obejrzeć wazy, a także książeczki o mitach, przygotowywane przez dzieci.

Scenariusz napisałam samodzielnie, uwzględniając role bogiń, bogów i magicznych stworzeń dla każdego dziecka w klasie. Od momentu rozdania scenariuszy, ćwiczyliśmy każdego dnia, ale dzieci ćwiczyły także w domu. Przy okazji rozmów o przedstawieniu, zrobiliśmy plan działań, który systematycznie realizowaliśmy, wykreślając gotowe rzeczy.

Przygotowania do przedstawienia w naturalny sposób podsunęły pomysł zrobienia plakatów oraz zaproszeń dla rodziców.

Podczas tematu o Hadesie, co nieco porozmawialiśmy o obolu, czyli monecie, którą wkładano zmarłym do ust, ponieważ wierzono, że będą mogli oni zapłacić podczas przeprawy przez rzekę Styks. Przy okazji wypłynął temat różnych walut i generalnie powstania pieniędzy. Obole wykorzystaliśmy także przy doskonaleniu tabliczki mnożenia. Była też praca techniczna, czyli tworzenie własnych oboli z gipsu. Dzieci poza ćwiczeniem umiejętności manualnych, wykazały się także wiedzą o symbolach związanych z mitami i pokazali je na swoich monetach.

Jak to zwykle w naszych projektach, tak i w tym zaangażowanie dzieci w pracę własną, było duże. Wiktor z pomocą mamy przygotował plansze z boginiami i bogami oraz kamienie, na których namalował atrybuty bóstw mitologicznych. Podczas przerwy ukrył kamienie w zakamarkach sali, a zadaniem dzieci było ich odszukanie i położenie na planszy z odpowiadającym bogiem. Magda przeczytała całej klasie mit o puszce Pandory, a potem obejrzeliśmy film o bogach, który nam przyniosła.

Ola zrobiła plakat nawiązujący do mitu o Tezeuszu, Minotaura i nici Ariadny. Zaproponowała także zadanie w grupach. Każda z grup dostała brystol z wejściem oraz umieszczonym na środku Minotaurem (którego tata Oli wydrukował w dwóch egzemplarzach na drukarce 3D). Każda z grup miała zaprojektować labirynt, a następnie grupy wymieniły się nimi i zaznaczyły trasę przejścia przez labirynt, przyklejając sznurek.

Oskar przeczytał informacje i ciekawostki o mitologii, zadał zagadki, które były świetnym sprawdzianem wiedzy, a potem rozdał rozbudowane plansze, które wszyscy uzupełnili. Zadanie pokazało, że dzieci mają już bardzo obszerną wiedzę o bogach i boginiach greckich.

Nina przeczytała informacje przygotowane na prezentacji, w której zamieszczone były obrazy ilustrujące bogów wygenerowane przez AI. Ciekawostką było skorzystanie z generatora, który zainspirował dzieci do poszukiwania hybryd. Sporo śmiechu było przy szczuro-króliku i umięśnionym kocie 😀 Nina miała przygotowane kartki z różnymi zwierzętami, których fragmenty dzieci łączyły w wymyślone przez siebie hybrydy. Łączenie jednak nie wystarczyło i wiele osób zdecydowało się na dorysowywanie kolejnych elementów, a także na wymyślanie nazw. Wylosowaliśmy pięć przykładowych hybryd i napisaliśmy o nich zdania. W tworzeniu zdań wprowadziłam utrudnienie, które polegało na tym, że w żadnym nie można było powtórzyć użytego wcześniej czasownika.

W międzyczasie przygotowywaliśmy rzeczy potrzebne do przedstawienia. Zrobiliśmy labirynt oraz „kamienie” z wężami, które miały głowy w kształcie grotów. Zrobiliśmy także dwa „pergaminy” z zagadkami, które na spektaklu miały być czytane przez Sfinksa oraz Hadesa i Hefajstosa. Zależało mi na tym, żeby dzieci były włączone w cały proces na tyle, na ile będzie to tylko możliwe.

Jednym z kolejnych zagadnień było poznanie mitologicznych stworzeń i połączenie tego z działaniami matematycznymi. Na koniec utrwaliliśmy wiedzę o bogach z nową częścią mowy, czyli przymiotnikami. Uzupełniliśmy także test z lukami. Zebraliśmy także w całość związki frazeologiczne, których źródło jest w mitach.

W każdym miesiącu jeździmy do lasu na Dzikie Wędrowanie, podczas którego prowadząca Dominika proponuje dzieciom różne aktywności. Przekazałam Dominice, że aktualnie mamy projekt o mitach, co wykorzystała podczas kolejnej wędrówki. Wykorzystała cechy kilku bogów i rozwinęła to o bogów słowiańskich.

Na koniec odbyło się długo oczekiwane przedstawienie. W godzinach popołudniowych rodzice zebrali się w auli, a dzieci wystąpiły, deklamując swoje role i wcielając się w przypisane postacie. Wisienką na torcie było zaśpiewanie piosenki nawiązującej do naszego przedstawienia. Słowa piosenki napisała sama, natomiast muzykę wygenerowałam za pomocą AI poprzez program Suno.

Puentą spektaklu było to, że każdy jest wyjątkowy, ale tylko współpraca dalej najlepsze efekty. Bogowie dzięki temu postanowili zrobić wspólną ucztę na Olimpie. Po zaśpiewaniu piosenki i gromkich brawach od rodziców i bliskich, dzieci wyniosły na stoły poczęstunek i odbyło się przyjemne spotkanie.

(zdjęcia z przedstawienia zrobiła pani Aleksandra Hornicka)