Projekt „Kosmos”

Projekt „Kosmos”

Projekt „Kosmos” zaczął się od… Wielkiego Wybuchu! Zobrazowaliśmy to, co działo się 14 miliardów lat temu oraz następstwa tego wydarzenia – chaos materii, z którego stopniowo utworzyły się gwiazdy, ciała niebieskie i galaktyki. Dzieci pracowały grupowo, a potem opracowały własne notatki w zeszytach.

Przygotowaliśmy rakiety, którymi wystartowaliśmy w kosmiczną przygodę. A przygoda zaczęła się na Słońcu. Staraliśmy się zobrazować proporcje, używając ziarenka piasku jako Ziemi i jabłka jako Słońca. Przyjrzeliśmy się bliżej pierwszym czterem planetom. Porównaliśmy ich rozmiary, temperatury, czas obiegu wokół Słońca, najbardziej charakterystyczne cechy. Dowiedzieliśmy się również, że są to cztery skaliste planety Układu Słonecznego.

Dużo nowych słów, skomplikowanych reakcji, trudnych przyczyn i skutków. Im więcej wiedzieliśmy, tym więcej pojawiało się pytań i wątpliwości. Wybraliśmy się do Planetarium w Chorzowie, co pozwoliło usystematyzować to, co już wiemy i zebrać wiele nowych przydatnych informacji.

Częścią naszych projektów jest zaangażowanie uczennic i uczniów poprzez pracę własną i jej prezentację w grupie. Wiktoria przygotowała makietę oraz opis Układu Słonecznego. Po wysłuchaniu krótkiego wykładu, dziewczynka rozdała wszystkim krzyżówki, które dzieci rozwiązały, przekonując się, że wiedzą o kosmosie coraz więcej. Po pracy usiedliśmy w kręgu, żeby zadać Wiktorii pytania oraz przekazać jej informacje zwrotne. Dzieci doceniły detale makiety i wypytały o szczegóły jej przygotowania. Dziewczynka chętnie opowiedziała o kolejnych krokach, przygotowaniu elementów oraz procesie malowania.

Poza codziennym czytaniem przy okazji różnych zadań, przeczytaliśmy także książkę „Dzieci pana Astronoma” Wandy Chotomskiej. Dzieci czytały kolejne zwrotki we wskazanej przeze mnie kolejności. Końcowe strony dzieci przeczytały samodzielnie.

Idealnym zrządzeniem losu była także wystawa zdjęć nocnego nieba naszej bytomskiej nauczycielki, która od lat zajmuje się także astrofotografią. Marzena Rogozińska przystała na moją prośbę spotkania się z dziećmi i opowiedzenia o swojej pracy i zdjęciach. To było kolejne świetne dopełnienie naszego projektu. Marzena pokazała mgławice, zorze, gwiazdy, perseidy, galaktyki, zaćmienie Słońca i Księżyca. Opowiedziała o zanieczyszczeniu światłem i swoich fotograficznych podróżach. Zachęciła dzieci do podejmowania prób fotografowania nocnego nieba i, pokazując swoje pierwsze zdjęcia, przekonała je, że można osiągnąć niezłe efekty, używając nawet telefonu.

Kolejną prezentację dla klasy przygotował Bartek. Zobaczyliśmy dopracowany plakat z pomysłową możliwością doczepiania kolejnych ciał niebieskich. Dzieci z chęcią podjęły to wyzwanie, utrwalając kolejność planet w Układzie Słonecznym. Bartek przygotował także eksperyment z miskami napełnionymi mlekiem, do których dzieci wkładały pokolorowane przez siebie płatki kosmetyczne. Kolor z mazaków rozpływał się, tworząc coś na kształt galaktyk lub mgławic. Chłopiec przyniósł również projektor z nocnym niebem oraz zrobił makietę Układu. Była inna niż ta przygotowana przez Wiktorię, więc podczas kręgu podsumowującego posypały się kolejne pytania o proces jej wykonania. Dzieci doceniły humorystyczne elementy plakatu oraz entuzjastycznie zareagowały na projekcję. Bartek powiedział o długotrwałym przygotowaniu swojej pracy, ale przyznał, że sprawiła mu dużo przyjemności.

Projekt „Kosmos” wiele razy wiązał się z potrzebą wyobrażenia sobie czasu, rozmiaru czy odległości. Tak było i tym razem, kiedy na szkolnym podwórku, robiąc krok od miejsca, które ustaliliśmy, że będzie Słońcem, ułożyliśmy…

  • kulkę zrobioną z plasteliny, czyli Merkurego;
  • krok – kulka z plasteliny, czyli Wenus;
  • 0,5 kroku – następna kulka, czyli Ziemia;
  • 1,5 kroku – kolejna kulka, czyli Mars.

I tu robi się ciekawie:

  • 9 kroków – piłka do piłki ręcznej, czyli Jowisz;
  • 11 kroków – piłeczka do unihokeja, czyli Saturn;
  • 27 kroki – mała piłka sensoryczna (może być ping pong), czyli Uran;
  • 24 kroki – kolejna piłeczka sensoryczna (również może być ping pong), czyli Neptun.

Dzięki temu dotarł do nas ogrom Układu Słonecznego i z większym zrozumieniem zaczęliśmy patrzeć na symboliczne makiety, puzzle i prace plastyczne. Do jednej z takich prac przystąpiliśmy. Mieliśmy już za sobą pierwsze zajęcia z malowania akwarelami i wykorzystaliśmy tę technikę do przygotowania planet.

Swój projekt zaprezentował także Bartosz. Usłyszeliśmy kolejne informacje o kosmosie, dzieci dostały zestawy puzzli, z których miały ułożyć Układ Słoneczny, obejrzeliśmy także rakietę przygotowaną przez chłopca. Następny był Wojtek ze swoimi informacjami, makietą w wielkim pudełku, która wzbudziła wiele entuzjastycznych reakcji u dzieci i dokładnych wyjaśnień autora. Natomiast Amelka i Paulina zaprezentowały swoje plakaty. Wszystkie projekty zostały skomentowane przez dzieci i przeze mnie. Zauważenie wkładu pracy, zaangażowania, rozmowa o procesie, napotykanych trudnościach to bardzo ważny element pracy.

Podczas projektu dokończyliśmy poznawanie alfabetu i doskonaliliśmy jego zapamiętywanie. Wykonywaliśmy także wiele zadań matematycznych, w tym w ramach nowego ważnego zagadnienia – mnożenia w zakresie 30. Mierzyliśmy długości promieni w warkoczach komet, a potem wykonywaliśmy mnożenie. Rozwiązywaliśmy także działania i zadania tekstowe. Wykorzystywaliśmy tablicę i liczmany, liczydło oraz Karty Grabowskiego.

Oczywiście nie mogło zabraknąć Mikołaja Kopernika. Uczniowie mieli przed sobą kartki ze zdaniami, słuchali czytanego przeze mnie opowiadania i zgłaszali się, jeśli znaleźli podobnie brzmiące zdanie wśród swoich kartek. Po wyszukaniu informacji, obejrzeniu dwóch krótkich filmów, dzieci przygotowały notatkę, w której pojawiły się takie informacje:

  • Toruń – miejsce urodzenia;
  • Kraków – studia w Polsce;
  • Kontynuacja studiów we Włoszech;
  • Budowa własnego obserwatorium we Fromborku, w którym zamieszkał po studiach;
  • „O obrotach ciał niebieskich”, czyli tytuł pracy Kopernika;
  • teoria heliocentryczna (helios = Słońce);
  • „Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię”.

To skłoniło nas do głębszej obserwacji nieba, przyjrzeniu się ciałom niebieskim i gwiazdozbiorom. Dzieci namalowały także prace nawiązujące do gwiazdozbiorów naszych znaków zodiaków.

Oskar przeprowadził nas przez przygotowaną przez siebie krzyżówkę. Łatwo nie było, ale też przekonaliśmy się, że nasza wiedza jest już ogromna!

Dzieci dostały dosyć długi tekst. Skorzystałam z książki „Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc” z serii „Czytam sobie”. To książki, które zasilają naszą klasową biblioteczkę. Tym razem nieco zmieniłam tekst i wydrukowałam, żeby dzieci mogły go mieć w zeszytach. Najpierw było czytanie samodzielne, potem głośne z podziałem na fragmenty. Wymagało to dużego skupienia. Dodatkowo podczas czytania, wtrącałam wiele ciekawostek i informacji, o które dzieci dopytywały. Historia była dla nich bardzo ciekawa, dlatego z chęcią obejrzeli krótkie filmy o lądowaniu statku Apollo 11 na Księżycu. Do tekstu przygotowałam pytania, które dzieci wklejały jedno po drugim, a do każdego układały odpowiedź i pisały ją w zeszytach. Praca była zróżnicowana. Niektóre dzieci pracowały we własnym tempie, zarówno podczas czytania pytań jak i pisania odpowiedzi. Część klasy pracowała wspólnie i wspierała się odpowiedziami ułożonymi przez innych oraz napisanymi przeze mnie na tablicy.

Lądowanie Apollo 11 na Księżycu okazało się bardzo inspirujące. Chcąc dowiedzieć się więcej, szukaliśmy informacji o starcie rakiety, zbieraniu skał księżycowych, stanie nieważkości oraz codzienności astronautów w statkach kosmicznych.

Do tematu Księżyca świetnie wpisał się projekt Franka, który przygotował dwa plakaty, informacje o księżycu, porównanie wielkości Ziemi i Księżyca na bazie piłek do koszykówki i tenisa oraz wyobrażenia odległości poprzez sznurek. Franek przygotował zaawansowaną wykreślankę, w której dzieci wzajemnie sobie pomagały. Nie wprowadzam w takich zadaniach presji czasu i rywalizacji. Zadanie sprawiło dużo trudności, a wspólne dochodzenie do rozwiązania sprawiło, że każdy miał poczucie satysfakcji. Ważne w takiej współpracy jest dla mnie obserwowanie zaangażowania. Czym innym jest rozwiązanie zadania za kogoś, bez jego udziału w tym procesie, a czymś innym jest pomoc, nakierowywanie i mobilizowanie.

Zadanie zrealizowała także Magda, która dała nam się już poznać jako dziewczynka pielęgnująca swoje umiejętności muzyczne. Zaśpiewała piosenkę „W Układzie Słonecznym”, zrobiła zadanie dla klasy polegające na uzupełnieniu tekstu piosenki brakującymi słowami, a także pokazała nam makietę, która – jak zwykle w przypadku takich realizacji – wzbudziła wiele zachwytów w grupie.

Utrwaliliśmy sobie nazwisko Neila Armstronga, jako pierwszego człowieka na Księżycu, nie zapominając o jego towarzyszu, czyli Buzzie Aldrinie, który postawił stopę na naszym naturalnym satelicie jako drugi człowiek. Przybliżyliśmy sobie także sylwetkę Michaella Collinsa, który, choć nie wyszedł na Księżyc, również miał ważne zadania do wykonania.

Poza pierwszymi osobami na Księżycu, dowiedzieliśmy się co niego o pierwszym człowieku, a także pierwszym Polaku w kosmosie. Pojawił się także wątek zwierząt w badaniach, który wywołał wiele poruszenia i refleksji.

Końcówka projektu przyniosła rozwój motoryki małej i utrwalenie kolejności planet w Układzie Słonecznym. Najpierw dzieci przećwiczyły nawlekanie igły na nitkę oraz robienie bransoletek i korali z jarzębiny, a następnie zrobiły bransoletki z koralików, symbolicznie nawiązujących kolorem i rozmiarem do planet oraz Słońca.

Zrobiliśmy także klasowy quiz i przekonaliśmy się, że nasza wiesza o kosmosie jest naprawdę imponująca. Spróbujecie? QUIZ