Wodny plac zabaw

Wodny plac zabaw

Jak to często bywa, podejmujemy działania, kiedy są one nam bliskie oraz wydają się ciekawe i potrzebne (także nam samym).

Mając na pokładzie wówczas 3-latka, zaczęliśmy bywać w różnych miejscach dziecięcych aktywności. A że jedna para dziadków mieszka w Tychach, bywaliśmy często na Paprocanach i tamtejszym wodnym placu zabaw, który był też pierwszą tego typu realizacją w Polsce. Zaprojektowało go studio RS+ Robert Skitek, a współpracującym fotografem był Tomasz Zakrzewski, który… mieszka w Bytomiu!

Pomysł nie zrodził się sam z siebie, ale na fali możliwości przywróconego Budżetu Obywatelskiego. Mój wniosek i zawarte w nim przykładowe realizacje i sugestie, zdobyły poparcie bytomian i bytomianek i projekt został dopuszczony pod głosowanie.

Przegadałam z Tomkiem Zakrzewskim dziesiątki godzin o samym projekcie, jak i Bytomiu, a ciekawostką w tym wszystkim było także to, że okazało się, iż jesteśmy sąsiadami!

Okładka projektu złożonego przeze mnie w Budżecie Obywatelskim w 2019 roku. Do okładki wykorzystałam zdjęcia Tomasza Zakrzewskiego.

Niestety. Ówczesny Budżet Obywatelski miał mankament w postaci braku górnej kwoty i przeznaczone wtedy 4,5 mln zł powędrowały w przeważającej większości na realizację jednego projektu.

  • 3,5 mln zł – BO_Rozbark – nowoczesne, bezpieczne, pełnowymiarowe, oświetlone boisko ze sztuczną nawierzchnią na stadionie GKS Rozbark.
  • 6 dla Stroszka – 1 mln zł.
  • Bytom miastem karate – 8,5 tys. zł.

Szczęśliwie okazało się jednak, że projekt został dostrzeżony w mieście i udało się pozyskać środki z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Cała inwestycja kosztowała 994 tys. 700 zł, co wpłynęło także na konieczność zmniejszenia powierzchni wodnego placu zabaw względem propozycji zawartej przeze mnie w projekcie, ale i tak ogromnie się cieszę, że to miejsce powstało.

W czasie wakacji są tam tłumy dzieci, a mi jest niezmiernie miło, że miałam w tym swój udział.

Zdjęcie pochodzi ze strony https://www.bytom.pl