To projekt, który chodził za mną już od bardzo dawna. Projekt jest prosty – sadzimy róże. A zaczynamy od Rozbarku, bo to dzielnica, której historyczna nazwa pochodzi właśnie od róż – Rosenbergk, Rossberg, czyli wzgórze róż.
Kiedy trafiła się okazja pozyskania dofinansowania w ramach inicjatywy oddolnej organizowanej przez Klub Sportowy Skarpa, złożyłam wniosek, który szczęśliwie został rozpatrzony pozytywnie.
Dzięki dotacji udało się zorganizować dwa spacery przyrodnicze z Witoldem Szwedkowskim znanym z Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej. Spacery odbyliśmy po Rozbarku, który – jak się okazało – w dużej części można… zjeść!
Działaniem wieńczącym projekt było stworzenie rabaty różanej na terenie dawnych Warsztatów Naprawczych Kolei Wąskotorowej.

